Glossybox po raz pierwszy!

13:24



Wczoraj wpadło w moje szpony pierwsze pudełko Glossybox :) Jestem dość opóźniona, jeśli chodzi o cały szał, jednak trzeba przyznać, że uśmiech nie schodził mi z twarzy, gdy odebrałam przesyłkę. Przyznam szczerzę, że jak na moje pierwsze pudełko, jestem baaardzo mile zaskoczona :)
Sporo pełnowymiarowych produktów, coś zupełnie nowego, coś, czego pewnie sama bym nie kupiła, a z przyjemnością przetestuję. Urzekło mnie samo pudełko- już w głowie zrodziły się pomysły, co bym mogła w nim trzymać i gdzie je ulokować :) Sam sposób zapakowania- wstążeczka, czarne ozdobne wypełnienie, super sprawa, naprawdę. Wy też odniosłyście takie wrażenie przy pierwszym pudełku? Mega elegancko i z pewnością wszystko dokładnie przemyślane.





Szczególnie cieszę się, że przewagą jest pielęgnacja. 
Kolorówki mam tak dużo, że nie specjalnie bym się z niej cieszyła.


Tołpa, rewitalizujące mleczko-olejek;
Cieszę się z tego produktu, szczególnie, że od pewnego czasu
mam mega "zajawkę" na pielęgnację skóry ciała. Wiele dobrego
słyszałam na temat Tołpy- wiele dobrego, rzecz jasna.
Jedyne co mnie lekko odpycha to niestety zapach-

 trochę jak mleczko czyszczące do kuchni... 


Schwarzkopf, Moisture Conditioner
Eh, mam strasznie delikatną skórę głowy, nie mogę pozwolić sobie

na zbyt częste zmienianie kosmetyków do włosów... Spróbuję, mam nadzieję,
że nie dostanę masakrycznego łupieżu. 


Emite Make Up, Eyeshadow
Bardzo ładny cień, delikatny, lekko perłowy- 

nie wiem czy stanie się jednym z moich ulubieńców,
ale z pewnością i wielką przyjemnością go przetestuję :)

Balance Me, Tinted lip salve
Z tego typu produktów do ust w ogóle nie korzystam, bez względu na to,
jak super może być, więc pewnie komuś sprezentuję ;)

Vichy, krem & serum
Bardzo się cieszę z tych miniaturek- pełnowymiarowe produkty są dość
drogie, więc z pewnością miło będzie przetestować (o ile mama nie zgarnie 
mi sprzed nosa owych dwóch pudełeczek...)


Katy Perry, Killer Queen
Suuuper! Lubię próbeczki perfum, są idealne do torebki.
Ten bardzo przypadł mi do gustu, naprawdę miły zapach dla nosa.
Zapewne dużym plusem jest sam fakt, że to perfumy Katy Perry-
darzę ją sporą sympatią :)







You Might Also Like

17 komentarze

  1. czy za to glossybox placisz przy odbiorze i wogole? czy sa wysylane za darmo, jak to funkcjonuje? bo tez bym chciala dostawac te pudeleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za Glossybox sie placi, no chyba ze ktos ci pudelko sprezentuje (wiem ze jest taka mozliwosc). Nie wiem ile w Polsce kosztuja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie nie zachęcają te pudełeczka. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  4. yhm bo w Polsce funkcionuja podobne jak shinybox czy jewellybox czy cos one tez sa platne?

    OdpowiedzUsuń
  5. z czystym sumieniem mogę polecić Tołpe, i naprawde za nie wielkie pieniądze można czynić cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. najbardziej z tego wszystkiego ucieszyłaby mnie na pewno Tołpa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nooo - to pudełko mi się podoba! Mogłabym je mieć!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo duża wartość produktów w porównaniu do poprzednich :) Jestem ciekawa Shiiny, bo zamówiłam i za 4 dni będzie u mnie;]

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa jestem tych kremów z vichy, a co do perfum Katy Perry to faktycznie - są świetne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. będę musiała pilnować się, aby nie zużyć całej próbki za szybko ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten Glossy jest świetny, testuję go od kilku dni i jestem zachwycona :) To moje drugie pudełko i gdybym teraz decydowała o przedłużeniu subskrypcji to nie zastanawiałabym się ani minutę ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze! Jednak
proszę nie zostawiać wpisów typu
"Zapraszam do mnie!" "Obserwujemy się?" itp itd.
To nie jest miejsce na reklamę.
Komentarze tego typu ignoruję.
:)

Subscribe