
Tak wiem, szok wielki, w końcu coś publikuję! Wir Trójmiasta pochłonął mnie na dobre, do tego doszła piękna wiosenna pogoda i moje wszystkim znane lenistwo... Ale w końcu jestem i biorę się za siebie, obiecuję :)
Dziś makijaż słodki, nieco lalkowaty, ale najważniejszy jest w nim fakt, że został użyty tylko jeden cień- pudrowy róż opalizujący na złoto, jest cudowny :) Ok, dodałam odrobinę brązu, ale w naprawdę znikomych ilościach aby nieco przyciemnić dolną powiekę. Aby stworzyć efektowny i przykuwający uwagę makijaż, wcale nie trzeba użyć tony cieni!
ps. Pieprzyk w tym miejscu mam naprawdę, jednak jest on mało widoczny, więc go przemalowałam odrobinkę.
Włosy doczepione, w razie gdyby ktoś wspominał o tym, jak mi szybko odrosły :)
Twarz
- podkład Skin Balance #23
Pierre Rene
- puder sypki #101 Translucent
KOBO Professional
- korektor 24h Super Stay
Maybelline
- bronzer #306 Egyptian Sand
KOBO
Oczy
- pudrowo różowy #205 Golden Rose
Kobo
- brązowy cień #421
Inglot
- biały eyeliner
Lime Crime
- biała kredka
Pierre Rene
- czarny eyeliner
Pierre Rene
- mascara Scenic Look
KOBO
Usta
- Nude #Coquette
Lime Crime