Lepszy smak




Osoby, które śledzą mnie na instagramie zapewne zauważyły, 
że jestem w trakcie generalnego remontu nowego mieszkania. 
Szał dodatków do domu totalnie mnie opętał i doszłam do wniosku, 
że się z Wami tym podzielę. A co mi tam. 
Może i pojawi się jakiś haul, dodatki DIY... No zobaczymy :) 








Jakiś czas temu byłam na spotkaniu bloggerek w Słupsku. Z tej okazji każda z nas otrzymała dzbanek filtrujący firmy Dafi. Z początku nie byłam do niego przekonana- pitu pitu, fajnie i tyle.
Postanowiłam przyjrzeć mu się dokładniej.

Filtr (jeden został dołączony do dzbanka) wg producenta przefiltruje nam aż 200 litrów. Brzmi zachęcająco. Powinien być zmieniany co miesiąc- koszt takowego filtra, z tego co słyszałam, to ok 10zł, tym samym kolejny plus.
Dzbanek posiada wskaźnik LED sensor, który wskazuje nam stan filtra, dzięki czemu wiemy kiedy należy go wymienić na nowy.

Smak? Powiem szczerze, że nie widzę różnicy w smaku pomiędzy wodą z kranu a wodą przefiltrowaną. Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że woda w kranach usteckich jest naprawdę czysta i zdatna do picia, ale jak wiadomo, nie wszystkie miasta mogą się tym pochwalić...

Moja mama doszła do wniosku, że będzie on pomocny w towarzystwie czajnika- gotowanie przefiltrowanej już wody z pewnością będzie zbawieniem w walce z kamieniem.

Przefiltrowanej wody z tego dzbanka nie piję, przyznaję bez bólu, ponieważ mam "zboczenie" picia wody z butelki. Po prostu uwielbiam pić z butelki (tak, wiem, mogę przelewać sobie do butelki). Jednak dzbanek przydał się podczas gotowania :) Gdy potrzebuję wody, do sosu, do zupy itp dzbanek sprawuje się idealnie- przefiltrowana woda cały czas jest pod ręką.

Wieeeelkim minusem, i w sumie jedynym, dzbanka jest jego pokrywa. Nie wiem czy to ja posiadam defekt mózgu i nie wiem jak się posługiwać takimi przedmiotami, czy też coś z dzbankiem jest nie tak, ale potrzeba z mojej strony niemałego wysiłku aby go zamknąć (oczywiście cała się przy tym trzęsę ,modląc się aby go nie połamać). Pierwsze zamknięcie dzbanka zajęło dobre pół godziny angażując w to całą rodzinę. Brawo Dafi, dawno żaden przedmiot użytku domowego nie wzbudził takiego zainteresowania :D



Czy dla Was przydatne są tego typu gadżety w kuchni? 
Sama bym dzbanka nie kupiła, ale na nowym mieszkaniu 
z pewnością znajdzie swoje miejsce w kuchni :) 









Eden



Wioooosna! Co prawda ponownie powróciły chmury i deszczowe dni, ale jakby nie było, wiosna teoretycznie już jest, więc trzeba to uczcić :)
Jakiś czas temu dzięki internetowej drogerii topdrogeria.pl wpadła w moje szpony paletka Sleek - Garden of Eden. Zwariowałam na jej punkcie, jest niesamowita! Kolory takie świeże, wiosenne, naprawdę udała im się ta paletka :)

ps. kocham "retusz" bloggera... na zdjęciach, które są publikowane na blogu wyglądam jak plastikowa lalka...



 


Twarz

- podkład Glam & Matt #02 Lirene
- puder #Skin Care Powder MIYO
- bronzer #Sun kissed MIYO
- róż #Candy Floss W7


Oczy

- cienie #Garden of Eden Sleek
mascara #They're real! Benefit
- biała kredka #05 MIYO
- czarny eyeliner w żelu Pierre Rene
- sztuczne rzęsy KKCenterHk - demi wispies

Usta

- konturówka #? Glazel
- szminka #02 MIYO








Ostatnie tygodnie w zdjęciach :)


Podsumowanie ostatnich tygodni :)
Hope you like it! 





Wraz z Emi brałyśmy udział w imprezie Fluo w klubie Kosmos w Słupsku :)
W zasadzie byłyśmy tam w pracy (malowałyśmy) jednak i tak dobrze się przy tym
bawiłyśmy :) Umazane całe w farbach, czułyśmy się jak małe dzieci!


Prawie tydzień czasu nie było mnie w Gdańsku (byłam w Ustce;))
Przywitanie Magdy na peronie- bezcenne!

Gofrów nie lubię, jednak raz na ruski rok najdzie mnie ochota :)
 Dobrych parę lat nie jadłam gofrów i właśnie nadszedł moment ochoty.
Tak czy siak, sopockie gofry chowają się przy usteckich!




Ostatnio wybrałyśmy się z Magdą na spacer z prawdziwego zdarzenia!
Kierunek Sopot :) Molo zaliczone, Monciak zaliczony, ba- nawet latarnia :)



Jestem pewna, że dzięki mnie, wszystkim dookoła zbrzydła już muzyka JT :D
Od paru dni nieustannie słychać jego głos w mieszkaniu :)


Makijaż to prawdziwe czary, a każda wizażystka to istna czarownica!

Ehh.. Znowu w trasie..

Jest progress! Założyłam instagram! :D
http://instagram.com/grzeeee
ps. dla ciekawskich: znajdziecie tam zdjęcie tatuażu :)

Paczucha pełna radości od
www.topdrogeria.pl :)


W firmie kolejna sesja i jeszcze weselej niż ostatnio:)
(pomimo, że na zdjęciu stypa:D)




Najlepsza niespodzianka, jaką potrafi zrobić Patryk, 
to wrócić z kontraktu przed czasem nic mi o tym nie mówiąc <3


Przyznam szczerze, że chyba nigdy nie dostałam tylu kwiatów 
z okazji dnia kobiet! Dziękuję Panowie :)
Jednak, wiadomo, Patrykowe- najszczersze, najpiękniejsze!
I do tego perfumy, na które czaiłam się od dłuższego czasu.. Ah :)


Na dzień kobiet dodatkowo rozpieściła mnie Amy z Sugarpill <3



Ha! To jeszcze nie koniec dnia kobiet! 8 marca odbyło się 
małe spotkanie blogerek w Słupsku :)


Wiosna idzie, sasasa!



Acid Rainbow



Karnawał zakończymy z mocnym przytupem! :) Postawiłam na żywe kolory, wręcz neonowe, które przyciągną spojrzenia każdego kto nas minie. W dodatku przepięknie się mienią- ahhh... Sugarpill, kocham Cię miłością wielką!
Dawno nie wykonałam tak czasochłonnego makijażu... Naprawdę musiałam się przy nim sporo nadziubać, aby wyszło symetrycznie i oczywiście estetycznie, ale osobiście z efektu jestem zadowolona :)
Karnawał się kończy, co jednak nie oznacza, że zabraknie na blogu szałowych makijaży- nie byłabym sobą :))








 


Twarz

- podkład Glam & Matt #02 Lirene
- puder #Skin Care Powder MIYO
- bronzer #Sun kissed MIYO
- róż #Candy Floss W7


Oczy

- żółty pigment #HI-VIZ Sugarpill
- brzoskwiniowy pigment #Supercharged Sugarpill
- różowy pigment #Love Buzz Sugarpill
- czarny cień #S60 Glazel
- biały cień MIYO
mascara Genial Volume Pierre Rene
- biała kredka #05 MIYO
- czarny eyeliner w żelu Pierre Rene
- srebrny brokatowy eyeliner MIYO
- brokat
- sztuczne rzęsy KKCenterHk

Usta

- konturówka #? Glazel
- szminka #87 Flormar
- szminka #104 English Rose KOBO











Dwa tygodnie w zdjęciach


Postanowiłam połączyć ze sobą dwa tygodnie, 
co by trochę ciekawiej było ;)
Jak sądzicie- lepiej będzie, jeśli będę robiła takie podsumowanie

co miesiąc? Czy lepiej pozostać przy tygodniach?
Tak czy siak, zapraszam oczywiście na...

Tydzień (a raczej dwa)
 w zdjęciach! :)




Wiecie o tym, że tatuaże także uzależniają? Kończąc 18 lat zrobiłam pierwszy, 
myślałam, że tym samym ostatni- nic bardziej mylnego :P
Pojawił się kolejny, już czwarty ;)


Moja współlokatorka skończyła 4 lutego swoje 23 urodziny, zaś 8 lutego 
zrobiliśmy imprezę. Sprezentowaliśmy jej m.in. bilet na Audioriver w Płocku :)
Wesoło było!


Łaaaaa okulary kozak :D
(ps. Tak swoją drogą, okulary to moje małe zboczenie;))


Żeby nie było, odstawiam powoli ścierwiastego McDonalda!
Mniam mniam- Lasagne ze szpinakiem :)

 Maaaaadzia!

Czuję się rozpieszczana, naprawdę.


Wizażystka (Marzena), modelka (Irmina) i dwóch Panów (Michały)
- dziękuję, pracy nie ma.
Ciągłe śmiechy... Bądź tu mądry i się skup :P


Podróż pociągiem=książka
Zawsze mam przy sobie jakieś czytadło, gdy wiem,
że będę jechała SKM'ką :) Tym razem Igrzyska Śmierci!
Zdjęcie totalnie rozmyte, ale doszłam do wniosku, 
że wychodzące płomienie dodały tytułowi charakteru :D


Nigdy w życiu nie spędziłam tyle czasu w notatkach co teraz.
Poważnie, myślałam, że okres nauki już za mną...
Tak czy inaczej- egzaminy do przodu!


Oczywiście zdane egzaminy to idealny powód, aby gdzieś wyjść :P
W sumie, znajdzie się tysiąc innych powodów, ale ten jest jak najbardziej na miejscu!

Gdy widzę przez okno w mieszkaniu taki widok, aż ciśnie mi się do głowy
pytanie, jak cudnie musi być teraz nad samym morzem...

Tak tak! Chodakowskie, Mel B i te sprawy :D 


    Nie wyrażam zgody na kopiowanie i rozpowszechnianie treści oraz zdjęć zamieszczonych na blogu
    (Dz. U. Nr 24, poz. 83) W przypadku chęci wykorzystania treści bloga, proszę o uprzedni kontakt.